Strona główna / Trasy motocyklowe / RATsCamp 2026 – adwenczerowa atmosfera, szkolenia i legalny offroad

RATsCamp 2026 – adwenczerowa atmosfera, szkolenia i legalny offroad

To nie był zwykły zlot motocyklowy z głośną muzyką, hektolitrami piwa lejącymi się do bladego świtu czy innymi atrakcjami dla męskich oczu 😉 To było niesamowicie klimatyczne, 3-dniowe spotkanie 180 adwenczerowców, którym bliskie jest latanie offem – najlepiej tym legalnym!

Wszystko działo się za sprawą RATsCamp 2026 — corocznej już imprezy organizowanej przez Fundację Regional Adventure Trails (RATs), promującej legalną i odpowiedzialną turystyczną jazdę off-road. O samych trasach RATs zapewne już coś wiesz?

2. edycja RATsCamp odbyła się w dniach 28–31 maja 2026 roku, a jej bazą był Ośrodek „Lotnik” koło Staszowa (woj. świętokrzyskie). Na te kilka dni miejscówka i jej okolica zamieniły się w tętniącą życiem enklawę rodzimej turystyki off-roadowej.

Największą atrakcją campowych dni były rzecz jasna legalne trasy off-road, które weryfikowały umiejętności “kierowników”, ale też praktyczne szkolenia; wieczory natomiast upływały pod znakiem rywalizacji w zwariowanych konkursach, zapachu kiełbaski z grilla i wesołych rozmów przy ogniu. Niewątpliwą atrakcją były także jazdy testowe motocyklami podstawionymi przez Partnera RATsCamp 2026, salonu MOTO-KOM Yamaha z Płocka (motokom.pl). Damian przywiózł na RATsCamp takie modele, jak: Yamaha WR125R, Yamaha WR450F z homologacją oraz Yamaha Tenere 700 Rally.

A co jeszcze działo się na RATsCampie w 2026 roku?

Pekaes podnosi ciśnienie, Filipiak sypie piachem, a Kadafi wbija do głów “Dwa palce na klamce!”

Szkoleniowa część imprezy ruszyła już w dniu jej rozpoczęcia, we czwartek. Guru “od zawieszeń motocyklowych” czyli Pekaes (motozajezdnia.pl) razem z Kukaszem przez 3 godziny omawiali usterki, jakie mogą się przytrafić w podróży i pokazywali jak sobie można z nimi poradzić. Jednym z ważniejszych punktów szkolenia była samodzielna wymiana dętki z użyciem łyżek. Adepci tych nauk przy tym zadaniu się trochę zmordowali.

W tym samym czasie inna grupa miała zajęcia terenowe z Piotrkiem Filipiakiem (feelenduro.pl) – oj niektórzy szybko zweryfikowali swoje umiejętności. Piotr nie tylko omawiał i pokazywał prawidłową postawę, trzymanie stóp na podnóżkach, czy ustawienie nadgarstków – podczas jazdy był czas na ćwiczenia podjazdów, jazdy w kopnym piachu czy hamowania na luźnej nawierzchni.

Na bardziej wprawionych w jeździe terenowej uczestników czekały surowe, praktyczne ćwiczenia pod okiem polskiej legendy HARD ADV – Kadafiego (Huberta Sandoka).
Podczas żywiołowej odprawy przed etapem ćwiczeń praktycznych Kadafi “wbijał” uczestnikom do głowy bardzo ważną zasadę jazdy w offie: dwa palce MUSZĄ nieustannie leżeć na klamce sprzęgła. “Sprzęgło w terenie to Twój wentyl bezpieczeństwa” – mówił Kadafi. “Kiedy motocykl dostanie podbicie na korzeniu, wpadnie w koleinę albo zacznie wyrzucać Cię z siedziska, wciskasz sprzęgło” – mówił dobitnie.

Po 40-kilometrowej przejażdżce na rozgrzewkę ekipa wjechała prosto do starego kamieniołomu. Tam Kadafi i Endurak666 wytyczyli techniczną pętlę po skałach i luźnych kamieniach. Zabawy w tym trudniejszym terenie po pokazie przejazdów Kadafiego i Enduraka wywołały potężny skok adrenaliny u uczestników i pozostawiły dobre wspomnienia.

Legalny off-road w teorii i praktyce

Nie zabrakło także szkoleń z wytyczania legalnych tras off-road. Te prowadził Piotr Such – pomysłodawca tras RATs. Uczestnicy dostali na nich odpowiedź na pytanie “Skąd mam wiedzieć, kiedy jeżdżę legalnie w offie?” – bo jak wiadomo zawiłości w przepisach wszystkim jeżdżącym poza asfaltami spędzają sen z powiek. Oprócz tego dowiedzili się też czym są trasy RATs; gdzie nie wolno jeździć motocyklem, mimo że na mapie jest droga i jak wytyczyć legalną trasę w GOADV – planerze legalnych tras-off-road.

Uczestnicy mieli do wyboru 5 zróżnicowanych wariantów tras — od malowniczej, relaksacyjnej trasy na Sandomierz (ok. 180 km przez sady, polne drogi i wyrobisko po kopalni siarki przy Jeziorze Tarnobrzeskim), przez trasy wiodące w kierunku Jędrzejowa o średnim poziomie trudności, po trudny track prowadzący w stronę Kielc (ponad 200 km).

Prawdziwym testem charakteru okazała się właśnie trasa do Kielc. Tu campowicze dostali najbardziej w kość, zwłaszcza w dniu, w którym popadało.

Przy jednym stole z Lasami Państwowymi i Policją

Jednym z najważniejszych i najbardziej unikalnych punktów programu był oficjalny panel dyskusyjny. Przy jednym stole usiedli Roman Wróblewski – zastępca dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu, przedstawiciele Komendy Wojewódzkiej i Komendy Powiatowej Policji oraz przedstawiciele Fundacji Regional Adventure Trails i uczestnicy RATsCampu.


Rozmowa pokazała, że problem jest złożony, ale istnieją konkretne kierunki działania:

  • wyznaczenie wybranych dróg leśnych pełniących funkcję łączników pomiędzy legalnymi trasami,
  • lepsze oznakowanie,
  • dostęp do aktualnych informacji o drogach udostępnionych do ruchu
  • edukacja użytkowników.

Nie chodzi o otwieranie wszystkich ścieżek leśnych ani umożliwienie jazdy poza drogami w chronionych kompleksach leśnych. Chodzi o stworzenie jasnych zasad, które pozwolą odpowiedzialnym motocyklistom poruszać się legalnie, a jednocześnie ograniczą ruch w miejscach wymagających ochrony.


Musimy przyznać, że nie było to spotkanie jakich wiele, lecz rzeczowa rozmowa o problemach, które generują często niezamierzone wykroczenia i konflikty ze stróżami prawa i przyszłości turystyki offroadowej:

  • Sieć legalnych dróg leśnych: rozmawialiśmy o pomyśle udostępniania przez leśników logicznych i spójnych ciągów dróg leśnych do publicznego ruchu turystycznego. Jest to jedyny skuteczny sposób na skanalizowanie ruchu i ochronę przyrody.
  • Chaos w geoportalu: zwrócono uwagę na fakt, że w rządowych portalach brak jest jednoznacznych informacji o statusie dróg, przez co niemal niemożliwym staje się świadome korzystanie wyłącznie z legalnych dróg
  • Wykładnia przepisów o wypadkach i mandatach: policjanci precyzyjnie wyjaśnili kwestie odpowiedzialności karnej podczas zdarzenia w terenie (kiedy przyjeżdża do nas karetka pogotowia i… patrol policji).
  • Inicjatywa „RATsomanii”: Piotr Such opowiedział o działaniach edukacyjnych w terenie i spotkaniach ze służbami oraz mediami w całej Polsce.

Wieczory przy ognisku, zapach kiełbasek i zwariowane konkursy

Kiedy campowicze wracali z tras na wspólną obiadokolację, baza w Ośrodku „Lotnik” zamieniła się w tętniące życiem obozowisko. Mordercze trudy dnia ulatywały przy dymie z ogniska, zimnych napojach i opowieściach o terenowych przygodach, glebach i usterkach.

Atmosferę podkręciły konkursy (nie tylko) zręcznościowe z nagrodami, jak na przykład pchanie nieodpalonego motocykla przez przeszkody terenowe: konkurencja, która wzbudzała salwy śmiechu i była jedną z tych konkurencji, która na długo utkwi w pamięci uczestników RATsCampu. Była bardzo widowiskowa i wymagała od biorących w niej udział sporej kondycji fizycznej (zwłaszcza po całym dniu w offie).

Drugą tak wesołą konkurencją było pompowanie opony motocyklowej pompką rowerową: tu też nie było łatwo wygrać, bo uczestnicy opadali z sił pokładając się ze śmiechu słuchając komentarzy wykrzykiwanymi z widowni – nabicie 2 barów ręczną pompką na czas jest na serio: wymagające!

Był też wolny slalom pa podłożu gruntowym, rozpalanie ognia krzesiwem czy przechodzenie przez kierownicę.

Do zobaczenia w przyszłym roku!

RATsCamp 2026 po raz kolejny udowodnił, że polskie środowisko adventure dojrzało do odpowiedzialnej i legalnej turystyki terenowej. Świętokrzyskie szutry i piachy dały w kość każdemu, ale nikt nie wracał do domu bez uśmiechu na twarzy i poczucia przynależności do wyjątkowej motocyklowej ekipy spod znaku RATs. Z niecierpliwością czekamy na wiosnę przyszłego roku!

Foto: Łukasz Wróblewski zarysmoto.pl

Więcej zdjęć: https://photos.app.goo.gl/rZq4AQ6voKEvpC766

 Jeśli czujesz, że chcesz w jakiś sposób docenić nasz wkład w portal ADWENCZER.PL,
to możesz udostępnić ten artykuł albo postawić nam wirtualną kawę 🙂
Albo jedno i drugie… Będzie nam bardzo miło!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Tagi: